Wielki projektant w Marrakeszu!


W centrum Marrakeszu, tuż za głośną i handlową mediną, w niewielkiej odległości od charakterystycznych brudno – różowych murów, odnaleźć można raj na ziemi. Miejsce ciche, pełne zieleni i otaczającego zewsząd spokoju. Mowa o słynnych ogrodach Majorelle, które swojego czasu ukochał jeden z największych projektantów mody XX wieku -Yves Saint Laurent.

 

Ta enklawa spokoju założona został przez francuskiego malarza Jaquesa Majorelle. Dlaczego akurat tutaj? Kiedy zachorował na serce postanowił zadbać o siebie i w 1917 roku wyruszył w rekonwalescencyjną podróż po Maroku. Zwiedził m.in Casablance ale to właśnie Marrakesz wybrał na miejsce, w którym postanowił osiąść na stałe. Początkowo zamieszkał przy ruchliwym placu Jemaa el Fna, jednak po poślubieniu wybranki swojego serca zakupił teren odsunięty od centrum i rozpoczął budowę swojego domu, otaczając go setkami roślin sprowadzanych z różnych stron świata.

Kolorem dominującym w grodzie był kolor niebieski, którym to kazał wymalować nowo postawioną willę. Pomysł podchwycił ze starej mediny, gdzie mieszkańcy wykańczali tą barwą elementy swoich domostw. Pięknie komponował się z otaczającą zielenią i żółtymi dodatkami w postaci okiennic, wazonów czy elementów wykończeniowych. Posesję mieszkańcy zaczęli nazywać blue Majorelle i mogli ją odwiedzać aż do śmierci doktora w 1962. Potem posesja zaczęła podupadać.

W 1966 roku do Marrakeszu przybył Ives Saint Laurent. Już wtedy był znanym projektantem, który nie dość, że uratował dom mody Diora, to założył swoje własne przedsiębiorstwo asygnowane własnym nazwiskiem – YSL. Podczas wakacyjnego pobytu w Marrakeszu zakochał się w mieście, kupił w nim dom i starał się w nim bywać co najmniej dwa razy w roku. W międzyczasie natrafił na ogrody Majorelle.

Zainspirowany wyrazistą kolorystyką postanawił zakupić posesje i wraz ze swoim partnerem biznesowym Pierrem Berge przywrócił jej świetność. Co prawda nie zamieszał tu na stałe ale starał się bywać jak najczęściej. Miłość do tego miejsca była tak wielka, że zgodnie z jego ostatnią wolą prochy zmarłego w 2008 roku YSL zostały rozsypane na terenie ogrodu.

Dziś w zacisznym zakątku, pośród palm, drzew i krzewów znajduje się niewielki pomnik upamiętniający zmarłego projektanta. Całkiem niedawno, bo 2017 roku dołączył do niego jego wieloletni przyjaciel, biznesowy partner Pierre Berge.

Dziś ogrody dostępne są dla zwiedzających każdego dnia, również podczas ramadanu. Ściągają tu rzesze turystów, studenci szkół artystycznych, ludzie zafascynowani sztuką. Żeby do nich wejść należy liczyć się z kolejką do kasy.

W jednym miejscu zebrano 3 obiekty: ogrody Majorelle, muzeum sztuki berberyjskiej i Muzeum YSL. Cena biletu całościowego w roku 2018 to około 18 euro. Można jednak kupić oddzielne wejściówki do każdego z miejsc – ogrody 7 E, Muzeum berberyjskie – 3 E, muzeum YSL – 10 E.

W ogrodzie dominują 3 kolory -niebieski – zaczerpnięty od wykończeń marakeskich domów, żółty – w tym kolorze marokańscy mężczyźni zakładali słynne skórzane babouche (papcie) na najważniejsze uroczystości religijne oraz zielony – kolor natury.

Znajdziemy również tutaj mini galerię obrazów YSL. Co roku artysta miał w zwyczaju malować obraz z napisem LOVE i umieszczał na nim odpowiedni rok. W taki to sposób zgromadzono dość spora kolekcję jego prac, którą teraz można oglądnąć w ogrodach a w pobliskim butiku zakupić t-shiry inspirowane owymi pracami.

Nieopodal znajduje się muzeum poświęcono projektantowi I jego dziełom . Niestety obowiązuje tu zakaz fotografowania większości eksponatów. A zobaczyć możemy m.in. obrazy autorstwa YSL, zaprojektowaną biżuterię czy suknie, garnitury – czy wręcz odzieżowe dzieła sztuki niejednokrotnie inspirowane kulturą berberyjską. Tutaj tez znajduje się jedna z najsłynniejszych pierwszych sukienek jego autorstwa – sukienka „Mondrian” zaprojektowana w 1965. Inspiracją do jej stworzenia był abstrakcyjny obraz jednego z ulubionych malarzy holendra Pieta Mondriana.

Osobne pomieszczenie zostało poświęcone jednej z największych muz projektanta – Catherine Deneuve. Współpracę rozpoczęli w 1966 roku kiedy to Yves przygotowywał kreacje do „Piękności Dnia” Luisa Bunuela. Główną rolę – prostytutki – odgrywała Catherine. Od tej pory współpracowali aż do śmierci artysty w 2008 roku.

Yves projektował nie tylko dla wielkiego kina ale również jego kreacje wykorzystywano w musicalach, operach czy sztukach teatralnych,. Na ścianach muzeum możemy odnaleźć jego szkice z własnoręcznymi opisami.

Taki Marrakesz jaki pokochał YSL również mi odpowiada – starodawny ale i nowoczesny, pełen słońca i nasyconych barw, z delikatną zimą i gorącym latem. Jeśli tylko będziesz w tych rejonach sprawdź czy również to miejsce. I może dla Ciebie też stanie się inspiracją do dalszych wyzwań.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *