Co zjeść w Uzbekistanie?


Jeśli wydaje Ci się, że Uzbekistan to tylko błękitne medresy, Jedwabny Szlak i temperatury, przy których asfalt zaczyna mieć własne plany na życie, to mam dla Ciebie wiadomość – to także raj dla łasuchów. Kuchnia uzbecka jest prosta, sycąca i pełna aromatycznych przypraw. Jedno jest pewne – głodny stamtąd nie wyjedziesz.

Plov – król wszystkich dań

Nie da się zacząć od niczego innego. Plov (lub pilaw) to narodowa duma Uzbeków. Ryż, marchew, cebula, mięso – najczęściej jagnięcina lub wołowina – oraz spora ilość oleju i przypraw. W wielu regionach dodaje się również ciecierzycę, rodzynki, przepiórcze jajka albo całe główki czosnku. Każde miasto twierdzi, że właśnie tam przygotowuje się najlepszy plov. Samarkanda patrzy z pobłażaniem na Taszkent, Buchara uważa, że zna sekret idealnego smaku, a mieszkańcy Doliny Fergańskiej tylko się uśmiechają. Kto ma rację? Najlepiej sprawdzić osobiście… kilka razy.

Samsa – kuzynka naszego pasztecika

Samsa wygląda niepozornie, ale potrafi uzależnić. To chrupiące ciasto pieczone w glinianym piecu tandoor, wypełnione mięsem, cebulą i przyprawami. Spotkasz też wersje z dynią, ziemniakami lub serem.Największe wyzwanie? Zjeść ją elegancko. Sok z gorącego farszu ma własny plan podróży i zwykle kończy na koszulce.

Lagman – makaron, który nie zna słowa „skromność”

Lagman to ręcznie robiony makaron podawany z mięsem i warzywami w aromatycznym sosie. W zależności od regionu może przypominać gęstą zupę albo solidne danie obiadowe. Makaron jest tak długi, że masz wrażenie, iż kucharz wyciąga go prosto z Jedwabnego Szlaku.

Manty – pierogi w wersji XXL

Jeżeli lubisz pierogi, Uzbekistan szybko skradnie Twoje serce. Manty to duże pierogi gotowane na parze, najczęściej nadziewane mięsem i cebulą. Są niezwykle soczyste i sycące. Po dwóch myślisz, że to wystarczy. Po trzech wiesz, że przesadziłeś. Po czterech… ktoś powinien Cię odtoczyć od stołu.

Szaszłyki, czyli szaszłyk na śniadanie? Czemu nie!

Uzbecy uwielbiają grillowane mięso. Szaszłyki znajdziesz praktycznie wszędzie – z wołowiny, jagnięciny, kurczaka, a nawet z wątróbki. Mięso jest doskonale przyprawione i pieczone nad rozżarzonym węglem. Zapach unoszący się nad ulicami skutecznie przekonuje nawet tych, którzy twierdzili, że „tylko przejdą obok”.

Shurpa – zupa z charakterem

To aromatyczna zupa z dużymi kawałkami mięsa, ziemniakami, marchewką i cebulą. Gotuje się ją powoli, dzięki czemu nabiera niezwykle intensywnego smaku. Idealna po całym dniu zwiedzania, zwłaszcza gdy słońce postanowiło urządzić Ci darmową saunę.

Chleb non – coś więcej niż pieczywo

W Uzbekistanie chleb to niemal świętość. Okrągłe placki non wypiekane są w piecach tandoor i często ozdabiane pięknymi wzorami. Nigdy nie odkłada się ich spodem do góry i nie wyrzuca bez powodu. To symbol szacunku i gościnności.

Ayran – napój bogów

Ayran to prosty napój z jogurtu, wody i soli, ale nie dajcie się zwieść tej skromnej recepturze. W Uzbekistanie działa niemal jak klimatyzacja w płynie. Mój był podany z kostkami lodu i drobno posiekaną miętą. Pierwszy łyk? Szok. Drugi? Ulga. Trzeci? Nagle człowiek zaczyna wierzyć, że te 45 stopni to wcale nie taki wielki problem.

Jest lekko słony, cudownie orzeźwiający i gasi pragnienie znacznie lepiej niż słodkie napoje. Po kilku łykach można odnieść wrażenie, że słońce nadal praży, ale organizm mówi: „Spokojnie, damy radę!”.

Słodycze i herbata

Na deser warto spróbować chałwy, baklawy, suszonych moreli, rodzynek, pistacji i migdałów. A wszystko najlepiej popić zieloną herbatą. Co ciekawe, gospodarz często nalewa gościowi tylko niewielką ilość herbaty do czarki. To nie skąpstwo – wręcz przeciwnie. Dzięki temu herbata jest cały czas gorąca, a gospodarz może ją regularnie dolewać, okazując gościowi swoją troskę.

Owoce, których nie da się zapomnieć

Jeśli trafisz do Uzbekistanu latem, przygotuj się na prawdziwą ucztę. Arbuzy, melony, morele, brzoskwinie, winogrona i granaty smakują tutaj tak dobrze, że po powrocie do domu możesz zacząć podejrzliwie patrzeć na owoce z pobliskiego supermarketu.

Czy warto spróbować wszystkiego?

Zdecydowanie tak! Kuchnia uzbecka jest pełna prostych, ale niezwykle smacznych dań, które powstawały przez setki lat na skrzyżowaniu kultur Jedwabnego Szlaku. To połączenie smaków Azji Środkowej, Persji i Bliskiego Wschodu, podane z ogromną dawką gościnności.

Jest tylko jedno zagrożenie związane z podróżą do Uzbekistanu. Wracając do domu, możesz zatęsknić nie tylko za błękitnymi kopułami Samarkandy czy klimatycznymi uliczkami Chiwy, ale również za kolejną porcją plovu. A uwierz – ta tęsknota potrafi być naprawdę… bardzo głodna.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *